zdjęcia wieży eiffla nocą
Paryż jest miastem magicznym - inspiracją dla artystów, natchnieniem dla samotnych, ostoją zakochanych, miejscem historycznym. Niezależnie od tego, czy od dawna marzysz o podróży do Paryża, zakochałeś się w nim podczas wakacji czy też utożsamiasz z nim swoje ulubione postacie literackie, wizerunek Paryża na ścianie podkreśli Twoją osobowość, a także będzie stylowym
Winda wjeżdżająca na wieżę Eiffla 1920 x 1080 mov widok z wieży Eiffla. ID: 12457. Wieża Eiffla. ID: 12466. zdjęcia z drona, time lapse, wideo do
Wszystkie osoby, które chcą zrobić zdjęcia wieży Eiffla do użytku profesjonalnego lub komercyjnego, powinny uzyskać pozwolenie od firmy obsługującej wieżę Eiffla. Wiele osób byłoby nieświadomych, ale robienie zdjęć kultowej Wieży Eiffla nocą jest nielegalne i podlega karze za naruszenie praw autorskich artysty na mocy prawa
Faktycznym pomysłodawcą konstrukcji wieży Eiffla był młody i zdolny pracownik w biurze Gustawa Eiffla, Maurice Koechlin. 18 września 1884 roku Eiffel, Koechlin i Nougier (szef biura i dwóch jego pracowników) zgłosili patent zarejestrowany pod numerem 164364. Projekt został zaprezentowany publicznie. 12 grudnia Eiffel odkupił prawa
Pełny opis. Wyrusz w rejs w obie strony po Sekwanie, który rozpoczyna się u podnóża Wieży Eiffla. Przesuń się pod mostami Paryża i podziwiaj szereg pięknych zabytków wzdłuż szlaku wodnego, słuchając komentarzy na temat Paryża i mijanych zabytków. Podczas rejsu mijasz Wieżę Eiffla, Notre Dame, Hotel de Ville, Luwr i wiele
Site De Rencontre En Ligne En France. Wybierając się na długo wyczekiwany urlop warto pamiętać o kilku zasadach związanych z fotografowaniem architektury (także tej zabytkowej) i eksponatów muzealnych. Nie wszyscy bowiem wiedzą, że udostępnianie zdjęć znanych atrakcji turystycznych, jak paryska wieża Eiffla czy brukselskie Atomium, obwarowane jest szeregiem regulacji prawnoautorskich. Większość otaczających nas przedmiotów czy zjawisk można spokojnie zakwalifikować jako utwory w rozumieniu prawa autorskiego. Reklama na bilbordzie, muzyka z radia czy w końcu budynki, rzeźby i inne obiekty, na stałe umiejscowione w przestrzeni publicznej podlegają regulacjom, określającym zasady ich eksploatacji. Najważniejszym przepisem w tym kontekście będzie uregulowane w art. 33 pkt 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych tzw. prawo panoramy (znane również jako „wolność panoramy), które pozwala na wykorzystywanie (nawet komercyjne) „utworów wystawionych na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub w ogrodach, jednakże nie do tego samego użytku” (utworem w tym kontekście są oczywiście budynki stanowiące bezsprzecznie wynik pracy twórczej ich projektantów, architektów i budowniczych.). Ratio legis przywołanego przepisu polega przede wszystkim na umożliwieniu swobodnego fotografowania lub filmowania przestrzeni publicznej bez konieczności uzyskiwania jakichkolwiek zgód. Pamiętając, że rozpowszechnianie utworu (przedmiotu prawa autorskiego) zależne jest od zgody twórcy, wolność panoramy stanowi ciekawy wyjątek od ogólnej (i naczelnej) zasady prawa autorskiego. Należy jednak wspomnieć, iż rzeczona wolność jest w zasadzie nieco ograniczona, gdyż dotyczy jedynie obiektów stale wkomponowanych w krajobraz danego miasta. Spod regulacji wyłączone są wszelkie czasowe ekspozycje artystyczne czy wystawy sklepowe. Bardzo ważnym elementem tego przepisu jest również końcowy zapis sugerujący dopuszczalność wykorzystywania elementów panoramy, tylko w wypadku, gdy nie będzie to miało na celu „tego samego użytku”. Te dość zawiłe stwierdzenie, można sprowadzić jednak do zakazu bezprawnego kopiowania cudzej pracy. Np. jeżeli zdjęcie rzeźby czy muralu posłuży do wykonania identycznego dzieła – kopii uwiecznionej przez nas pracy. Od powyższej zasady oczywiście istnieją pewne wyjątki. Wypada również wspomnieć, że nie tak dawno temu, bo w połowie 2015 r. Parlament Europejski debatował nad ograniczeniem wolności panoramy. Zaproponowana przez francuskiego deputowanego Jean-Marie Cavadę poprawka zakładała, że komercyjne wykorzystanie fotografii czy materiałów audiowizualnych przedstawiających obiekty publiczne, będzie każdorazowo wymagało uzyskania zgody twórcy dzieła albo odpowiedniego urzędu. Europosłowie na szczęście odrzucili ten pomysł, gdyż słusznie wskazała Julia Reda z Partii Piratów – planowana reforma mogłaby uniemożliwić lub znacznie utrudnić pracę wielu twórcom oraz ograniczyć dostęp do kultury wiedzy. Nie znaczy to jednak, że wszystkie państwa Unii Europejskiej stają po stronie swobodnego dostępu do utworów architektonicznych. Wystarczy wspomnieć chociażby Belgię, która ograniczyła swobodę rozpowszechniania materiałów zawierających jedną z najpopularniejszych atrakcji turystycznych – brukselskie Atomium. Ta imponująca rzeźba przedstawiająca powiększony 165 miliardów razy model kryształu żelaza, podlega ochronie i udostępnianie przedstawiających ją zdjęć np. na portalach społecznościowych będzie stanowiło naruszenie. Z podobną, choć nieco bardziej skomplikowaną sytuacją, będziemy mieć do czynienia z Wieżą Eiffla. Najpopularniejszą atrakcję turystyczną Paryża można swobodnie fotografować za dnia, jednak, aby legalnie opublikować zdjęcia wykonane w nocy, musimy już uzyskać pozwolenie. Zastanawiacie się – dlaczego? Otóż prawem autorskim chronione jest oświetlenie obiektu. Iluminacja świetlna wieży Eiffla została stworzona przez Pierre’a Bideau na początku 1985 r. Francuskie sądy uznały, że takie oświetlenie jest na tyle oryginalne i nowatorskie, iż stanowi samodzielny utwór chroniony przez francuskie prawo (Sąd Apelacyjny w Paryżu, r., Francuski Sąd Najwyższy, r.,). Prawa te są zarządzane w imieniu i na rzecz paryskiego merostwa przez Stowarzyszenie ds. Eksploatacji wieży Eiffla (Société d’Exploitation de la Tour Eiffel) i to właśnie do tego organu należy się zgłosić po upoważnienie do rozpowszechniania wizerunku wieży Eiffla z nocną iluminacją świetlną. Zwyczajowo przyjmuje się, że art 33 Pr. Aut. dotyczy wyłącznie obiektów znajdujących się w otwartej przestrzeni publicznej. Taka konstrukcja przepisu sprawia, że nie obejmuje on wnętrz budynków, takich jak np. hale dworcowe czy sale restauracyjne. W sytuacji, w której chcielibyśmy udostępnić materiały przedstawiające taką przestrzeń będziemy musieli uzyskać zgodę nie tylko właściciela praw autorskich, ale również właściciela bądź zarządcy samego obiektu. Warto zatem przed wizytą w danym muzeum czy bibliotece zapoznać się zasadami obowiązującymi w zakresie rozpowszechniania zdjęć wnętrz budynku. Tak samo, jak warto czytać muzealne regulaminy – w nich bowiem znajdziemy informacje dotyczące fotografowania eksponatów. Co prawda, można zaryzykować stwierdzenie, że w większości przypadków prawa autorskie już wygasły (70 lat od śmierci autora bądź ostatniego ze współautorów dzieła), nie znaczy to jednak, że instytucje nie mogą wprowadzać własnych wytycznych. Najczęściej spotykanym obostrzeniem jest zakaz używania lamp błyskowych, które mają powodować reakcje fotochemiczne ingerujące w strukturę konkretnego eksponatu czy obrazu. I tak jak nie spotkałem się z sytuacją, żeby ktoś kwestionował tę zasadę, to już pobieranie opłat za możliwość wykonywania zdjęć w muzeach wydaje się być nieco nie na miejscu. Podobnego zdania był Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który na początku 2010 r. rozpatrując właśnie taką sprawę uznał, że zapisy w regulaminie, które ograniczają fotografowanie i filmowanie eksponatów (aby móc to swobodnie czynić, należało uzyskać zgodę dyrektora oraz uiścić odpowiednią opłatę) są niezgodne z prawem konsumenckim i postanowił wpisać je do, prowadzonego przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Rejestru Klauzul Niedozwolonych (poz. 1945). Co ciekawe, konsekwencją tego wyroku (oczywiście oprócz zakazania tego typu zasad) jest uznanie muzeów za przedsiębiorców, a zwiedzających za konsumentów – taka konstrukcja umożliwiła objęcie zwiedzających szerszą ochroną prawną w przypadku stosowania nieuczciwych praktyk ze strony dyrektorów czy zarządców konkretnych instytucji. fot. Autor: Paweł Kowalewicz, prawnik w Fundacji Legalna Kultura
Wybierając się na długo wyczekiwany urlop warto pamiętać o kilku zasadach związanych z fotografowaniem architektury (także tej zabytkowej) i eksponatów muzealnych. Nie wszyscy bowiem wiedzą, że udostępnianie zdjęć znanych atrakcji turystycznych, jak paryska wieża Eiffla czy brukselskie Atomium, obwarowane jest szeregiem regulacji prawnoautorskich. Większość otaczających nas przedmiotów czy zjawisk można spokojnie zakwalifikować jako utwory w rozumieniu prawa autorskiego. Reklama na bilbordzie, muzyka z radia czy w końcu budynki, rzeźby i inne obiekty, na stałe umiejscowione w przestrzeni publicznej podlegają regulacjom, określającym zasady ich eksploatacji. Najważniejszym przepisem w tym kontekście będzie uregulowane w art. 33 pkt 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych tzw. prawo panoramy (znane również jako „wolność panoramy), które pozwala na wykorzystywanie (nawet komercyjne) „utworów wystawionych na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub w ogrodach, jednakże nie do tego samego użytku” (utworem w tym kontekście są oczywiście budynki stanowiące bezsprzecznie wynik pracy twórczej ich projektantów, architektów i budowniczych.). Ratio legis przywołanego przepisu polega przede wszystkim na umożliwieniu swobodnego fotografowania lub filmowania przestrzeni publicznej bez konieczności uzyskiwania jakichkolwiek zgód. Pamiętając, że rozpowszechnianie utworu (przedmiotu prawa autorskiego) zależne jest od zgody twórcy, wolność panoramy stanowi ciekawy wyjątek od ogólnej (i naczelnej) zasady prawa autorskiego. Należy jednak wspomnieć, iż rzeczona wolność jest w zasadzie nieco ograniczona, gdyż dotyczy jedynie obiektów stale wkomponowanych w krajobraz danego miasta. Spod regulacji wyłączone są wszelkie czasowe ekspozycje artystyczne czy wystawy sklepowe. Bardzo ważnym elementem tego przepisu jest również końcowy zapis sugerujący dopuszczalność wykorzystywania elementów panoramy, tylko w wypadku, gdy nie będzie to miało na celu „tego samego użytku”. Te dość zawiłe stwierdzenie, można sprowadzić jednak do zakazu bezprawnego kopiowania cudzej pracy. Np. jeżeli zdjęcie rzeźby czy muralu posłuży do wykonania identycznego dzieła – kopii uwiecznionej przez nas pracy. Od powyższej zasady oczywiście istnieją pewne wyjątki. Wypada również wspomnieć, że nie tak dawno temu, bo w połowie 2015 r. Parlament Europejski debatował nad ograniczeniem wolności panoramy. Zaproponowana przez francuskiego deputowanego Jean-Marie Cavadę poprawka zakładała, że komercyjne wykorzystanie fotografii czy materiałów audiowizualnych przedstawiających obiekty publiczne, będzie każdorazowo wymagało uzyskania zgody twórcy dzieła albo odpowiedniego urzędu. Europosłowie na szczęście odrzucili ten pomysł, gdyż słusznie wskazała Julia Reda z Partii Piratów – planowana reforma mogłaby uniemożliwić lub znacznie utrudnić pracę wielu twórcom oraz ograniczyć dostęp do kultury wiedzy. Nie znaczy to jednak, że wszystkie państwa Unii Europejskiej stają po stronie swobodnego dostępu do utworów architektonicznych. Wystarczy wspomnieć chociażby Belgię, która ograniczyła swobodę rozpowszechniania materiałów zawierających jedną z najpopularniejszych atrakcji turystycznych – brukselskie Atomium. Ta imponująca rzeźba przedstawiająca powiększony 165 miliardów razy model kryształu żelaza, podlega ochronie i udostępnianie przedstawiających ją zdjęć np. na portalach społecznościowych będzie stanowiło naruszenie. Z podobną, choć nieco bardziej skomplikowaną sytuacją, będziemy mieć do czynienia z Wieżą Eiffla. Najpopularniejszą atrakcję turystyczną Paryża można swobodnie fotografować za dnia, jednak, aby legalnie opublikować zdjęcia wykonane w nocy, musimy już uzyskać pozwolenie. Zastanawiacie się – dlaczego? Otóż prawem autorskim chronione jest oświetlenie obiektu. Iluminacja świetlna wieży Eiffla została stworzona przez Pierre’a Bideau na początku 1985 r. Francuskie sądy uznały, że takie oświetlenie jest na tyle oryginalne i nowatorskie, iż stanowi samodzielny utwór chroniony przez francuskie prawo (Sąd Apelacyjny w Paryżu, r., Francuski Sąd Najwyższy, r.,). Prawa te są zarządzane w imieniu i na rzecz paryskiego merostwa przez Stowarzyszenie ds. Eksploatacji wieży Eiffla (Société d’Exploitation de la Tour Eiffel) i to właśnie do tego organu należy się zgłosić po upoważnienie do rozpowszechniania wizerunku wieży Eiffla z nocną iluminacją świetlną. Zwyczajowo przyjmuje się, że art 33 Pr. Aut. dotyczy wyłącznie obiektów znajdujących się w otwartej przestrzeni publicznej. Taka konstrukcja przepisu sprawia, że nie obejmuje on wnętrz budynków, takich jak np. hale dworcowe czy sale restauracyjne. W sytuacji, w której chcielibyśmy udostępnić materiały przedstawiające taką przestrzeń będziemy musieli uzyskać zgodę nie tylko właściciela praw autorskich, ale również właściciela bądź zarządcy samego obiektu. Warto zatem przed wizytą w danym muzeum czy bibliotece zapoznać się zasadami obowiązującymi w zakresie rozpowszechniania zdjęć wnętrz budynku. Tak samo, jak warto czytać muzealne regulaminy – w nich bowiem znajdziemy informacje dotyczące fotografowania eksponatów. Co prawda, można zaryzykować stwierdzenie, że w większości przypadków prawa autorskie już wygasły (70 lat od śmierci autora bądź ostatniego ze współautorów dzieła), nie znaczy to jednak, że instytucje nie mogą wprowadzać własnych wytycznych. Najczęściej spotykanym obostrzeniem jest zakaz używania lamp błyskowych, które mają powodować reakcje fotochemiczne ingerujące w strukturę konkretnego eksponatu czy obrazu. I tak jak nie spotkałem się z sytuacją, żeby ktoś kwestionował tę zasadę, to już pobieranie opłat za możliwość wykonywania zdjęć w muzeach wydaje się być nieco nie na miejscu. Podobnego zdania był Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który na początku 2010 r. rozpatrując właśnie taką sprawę uznał, że zapisy w regulaminie, które ograniczają fotografowanie i filmowanie eksponatów (aby móc to swobodnie czynić, należało uzyskać zgodę dyrektora oraz uiścić odpowiednią opłatę) są niezgodne z prawem konsumenckim i postanowił wpisać je do, prowadzonego przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Rejestru Klauzul Niedozwolonych (poz. 1945). Co ciekawe, konsekwencją tego wyroku (oczywiście oprócz zakazania tego typu zasad) jest uznanie muzeów za przedsiębiorców, a zwiedzających za konsumentów – taka konstrukcja umożliwiła objęcie zwiedzających szerszą ochroną prawną w przypadku stosowania nieuczciwych praktyk ze strony dyrektorów czy zarządców konkretnych instytucji. Autor: Paweł Kowalewicz, prawnik w Fundacji Legalna Kultura
Kolejny dzień w Paryżu. Dziś zaczynamy od zwiedzania najbardziej znanej i ekskluzywnej galerii handlowej w mieście – Galerii Lafayette. Przyznam szczerze, że kiedy zobaczyłam ją z zewnątrz przeszło mi przez myśl, że może nie ma po co tam wchodzić. Zwyczajna, szaro bura fasada budynku nie zrobiła na mnie pozytywnego wrażenia. Galeria Lafayette Po wejściu do środka doznałam jednak szoku. Przepiękne zdobienia i bogaty wystrój sprawiły, że dosłownie opadła mi szczęka. Dookoła pełno ekskluzywnych sklepów. I ta wyjątkowa architektura, dzięki której poczuliśmy się tu jak w operze, a nie jak na zakupach. Galerię Lafayette warto odwiedzić nie tylko z powodu jej niebagatelnego wnętrza, ale przede wszystkim dla wspaniałego tarasu widokowego, znajdującego się na dachu. Taras dostępny jest dla wszystkich zwiedzających bezpłatnie. Każdy może wejść, odprężyć się na fotelach czy kanapach, odpocząć i nacieszyć oczy takim pięknym widokiem. Zrelaksowani i podekscytowani ruszamy w kierunku punktu kulminacyjnego naszego wyjazdu. Za chwilę po raz pierwszy staniemy oko w oko z symbolem francuskiej stolicy – Wieżą Eiffla. Idąc paryskimi ulicami, co chwila muszę sięgać po aparat. W końcu docieramy w okolice Wieży, a tam przeżywamy kolejny szok. Wszystko dookoła wygląda tak, jakbyśmy znaleźli się na jakimś bazarze. Pełno budek z jedzeniem, z pamiątkami, z obrazami.. Na pewno ostatnim co przychodzi na myśl, będąc tutaj, jest romantyzm tego miejsca… Robimy więc kilka zdjęć na szybko i idziemy w spokojniejsze miejsce – posiedzieć i odpocząć na polach marsowych. Po krótkim piknikowaniu idziemy dalej na spacer dookoła wieży. Z drugiej strony – z placu Trocadero, prezentowała się ona o niebo lepiej, niestety większość zdjęć i tu wyszła prześwietlona… Decydujemy się wjechać na górę. Ceny biletu: 17 EUR – osoby dorosłe 14,5 EUR – młodzież do lat 24 8 EUR – dzieci 4 – 11 lat Kolejki są dość spore, warto więc kupić bilet on-line – tutaj. A czy w ogóle warto wjeżdżać oceńcie sami. Jeżeli mam być szczera, to ten widok mnie nie zachwycił. Drugi raz na pewno bym nie wjechała. Zdecydowanie bardziej podoba mi się panorama miasta z widokiem na Wieżę Eiffla niż z niej. Dookoła Wieży Eiffla W okolicach Wieży spędzamy resztę dnia. Spacerujemy wzdłuż Sekwany do Mostu Aleksandra III. Most ten warto zobaczyć bo jest on naprawdę wyjątkowy, jak z bajki. Niesamowite wykończenia, żadne zdjęcia nie oddają w pełni jego uroku. Idąc dalej, doszliśmy do Museum d’Orsay, obok którego podziwialiśmy piękny zachód słońca. A po zapadnięciu zmroku raz jeszcze wróciliśmy pod wieżę. Oświetlona prezentuje się o wiele lepiej. Obowiązkowo trzeba obejrzeć niewiarygodny, świetlny spektakl. Coś cudownego! Migające światełka dodają jej czaru, jakiego za dnia nie widać. Dopiero teraz kiedy tak na nią patrzę, i kiedy widzę tak wiele zakochanych par oglądających to widowisko, zaczynam odczuwać romantyczny nastrój Paryża. Jeśli spodobał Ci się ten wpis i chcesz być na bieżąco, polub My Travel Blog na Facebooku.
Nauka Zdjęcie z wieżą Eiffla w tle ma niemal każdy, kto choć raz odwiedził Paryż. Jednak rozpowszechnianie fotografii z symbolem miasta wieczorową porą stało się obecnie czynem zakazanym! Wieża Eiffla, będąca kiedyś dobre publicznym, w tym rok znalazła się w posiadaniu firmy SNTE. Za sprawą nowo zamontowanego oświetlenia, które rozjaśnia zabytek nocą, zastrzegła ona możliwość robienia w tym czasie zdjęć obiektu. Dla zawodowych fotografów i pasjonatów wieści te są bulwersujące. Z informacji przekazanych przez portal Euobserver, niemożliwym jest zamieszczenie nocnych zdjęć wieży nawet na facebooku! Firma SNTE uspokaja, że prawa autorskie, którymi objęty jest obiekt, nie zakazują jednak wykonywania fotografii niekomercyjnych. Nie jest to jednak odosobniony przypadek. Podobnie jest z chronionym prawami autorskimi brukselskim Atomium, jednak w tym wypadku również zdjęcia wykonywane w ciągu dnia są niedozwolone. Prawo łamane jest także podczas zamieszczania na internecie fotografii gmachu Parlamentu Europejskiego w Brukseli i w Strasburgu. Zarówno Belgowie jak i Francuzi opierają się na klauzuli zamieszczonej w dyrektywie Unii Europejskiej stanowiącej o prawie autorskim w społeczeństwie cyfrowym z 2001 roku. Umożliwia ona zakaz publikacji zdjęć obiektów, które zostały objęte prawem autorskim przez ich właścicieli. Tagi fotografia paryż wieża eiffla ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER Dowiaduj się więcej o świecie i bądź na bieżąco z naszymi informacjami, poradami, konkursami JESTEŚMY W SOCIAL MEDIACH ZAPRENUMERUJ NATIONAL GEOGRAPHIC Zamów jeden z pakietów i otrzymuj magazyn co miesiąc wprost do domu National Geographic 7/22 Magazyn NATIONAL GEOGRAPHIC jest dostępny w sklepie z darmową dostawą. Już wkrótce ewydania.
zdjęcia wieży eiffla nocą