jak rozkochać w sobie koleżanke
Aby zdobyć Arian nie jest niemożliwe, a nawet trudne zadanie. Mężczyźni z tego znaku mają tendencję do łatwego radzenia sobie, jeśli wiesz, jak szanować ich przestrzenie, a także zrozumieć, że są bardzo wolnymi ludźmi, którzy lubią żyć w ten sposób. Podbój jest czymś, co ten tubylec uwielbia doświadczać.
Wtedy Ty szybkim ruchem wyjmujesz z kieszeni „broń” lub pryskasz go w oczy gazem pieprzowym, następnie chusteczkę ze środkiem usypiającym przytykasz panu do nosa. To powinno go skutecznie obezwładnić. Gdy dodatkowo biega z „jeszcze swoją” panią, potrzebujesz pomocy wspólnika oraz czapek kominiarek. Pomocnik w kominiarce musi
Z tym poradnikiem powinno nie być problemu, żeby rozkochać w sobie każdego faceta :) Zobacz 11 odpowiedzi na pytanie: jak rozkochać w sobie chłopaka z klasy?
Jak rozkochać w sobie panią Strzelec? Aby zdobyć kobietę urodzoną w znaku Strzelca, potrzebny jest optymizm i życzliwość, dwie cechy, które ona sama posiada. Jej partner musi być szczery i stale zapewniać jej nowych wrażeń. Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny, to pani Strzelec nie ma swojego ideału.
Zobacz 3 odpowiedzi na pytanie: Jak rozkochać w sobie kochanka? Uwaga! Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych. Jeśli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.
Site De Rencontre En Ligne En France. ... Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-02-07 12:03 przez marzeniaa. ja właśnie przeczytałam. pierwsze i ostatnie zdanie wybacz ja przeczytałam całosc ;d i z tego co piszesz to raczej już go rozkochałaś może faktycznie potrzeba mu troche czasu , może boi się zaangażowac w nowy zwiazek? OMG padłam Cytatasiunnkaa ahh. przeczytałam i powiem ci że sama nie wiem jak możesz go w sobie rozkochać. Też tak mam że chciałabym rozkochać w sobie faceta ale już tak na dobre i złe. Tylko że ja ze swoim 'kolegą' pisze już 3 miesiące i podobnie tak jak ty zawsze po tygodniu chodzilam z jakimś chłopakiem i nie było problemu w rozkochaniu. Ale popatrz też na to z drugiej strony ta dziewczyna z którą się rozstał też na pewno coś do niego czuje i on na pewno do niej też choć trochę. I dlatego moim zdaniem warto by było go poznać bliżej i przetrzymać go troszeczkę możesz się go tak tajemniczo zapytać a czemu ty się o mnie opierasz. A jak bd chciał buzi to pytaj a co byś chciał. Takie tajemnicze zdania zawsze w jakiś sposób podobają się facetom i można troszeczkę ruszyć ich wyobraźnią Życzę powodzenia i nie pędź tak z tym do przodu. No chyba że traktujesz go jak kolejnego chłopaka którym możesz się pobawić. A widać po nim że jest wytrwały w związku i to się ceni w dzisiejszych czasach Musisz go tak troszeczkę omotać w takich zdaniach jak napisałam wyżej staram sie ta dziewczyna jego byla nie chce dac mu spokoju w ogole... ciagle do niego pisze i opowiada wszystkim ze do siebie wroca... ale on juz nie chce z nia byc, przynajmniej tak mowi. no i w sumie mysle ze nie klamie. wlasnie ptam jak chce mnie pocalowac albo cos a jak zaczynamy cos wiecej gadac na powaznie to mowi ze potrabny jest jeszcze czas. ja wiem ze na niego moge poczekac, mam nadzieje ze jest warto ;D mysle ze juz go rozkochalas w sobie troche czasu daj mu ,on cie juz kocha... a tak z ciekawosci ile masz lat? CytatmarzeniaaCytatasiunnkaa ahh. przeczytałam i powiem ci że sama nie wiem jak możesz go w sobie rozkochać. Też tak mam że chciałabym rozkochać w sobie faceta ale już tak na dobre i złe. Tylko że ja ze swoim 'kolegą' pisze już 3 miesiące i podobnie tak jak ty zawsze po tygodniu chodzilam z jakimś chłopakiem i nie było problemu w rozkochaniu. Ale popatrz też na to z drugiej strony ta dziewczyna z którą się rozstał też na pewno coś do niego czuje i on na pewno do niej też choć trochę. I dlatego moim zdaniem warto by było go poznać bliżej i przetrzymać go troszeczkę możesz się go tak tajemniczo zapytać a czemu ty się o mnie opierasz. A jak bd chciał buzi to pytaj a co byś chciał. Takie tajemnicze zdania zawsze w jakiś sposób podobają się facetom i można troszeczkę ruszyć ich wyobraźnią Życzę powodzenia i nie pędź tak z tym do przodu. No chyba że traktujesz go jak kolejnego chłopaka którym możesz się pobawić. A widać po nim że jest wytrwały w związku i to się ceni w dzisiejszych czasach Musisz go tak troszeczkę omotać w takich zdaniach jak napisałam wyżej staram sie ta dziewczyna jego byla nie chce dac mu spokoju w ogole... ciagle do niego pisze i opowiada wszystkim ze do siebie wroca... ale on juz nie chce z nia byc, przynajmniej tak mowi. no i w sumie mysle ze nie klamie. wlasnie ptam jak chce mnie pocalowac albo cos a jak zaczynamy cos wiecej gadac na powaznie to mowi ze potrabny jest jeszcze czas. ja wiem ze na niego moge poczekac, mam nadzieje ze jest warto ajj dziewczyno nie możesz mieć nadziei! ty to musisz wiedzieć Ja uważam że warto i to bardzo bo wiem jak to jest spotykać się z kimś na kim bardzo ci zależy . No to nie dajcie się zwariować tej dziewczynie. On jej wgl napisał sms albo powiedział jej żeby dała sobie spokój i że nigdy już nie będą razem że nie chce się z nią więcej szarpać i może też powiedzieć że nic do niej nie czuje (o ile tak jest). Musisz przeczekać cały ten chaos Cytatbitasmietanaa troche czasu daj mu ,on cie juz kocha... a tak z ciekawosci ile masz lat? 20 prawie Cytatkinga250511 ja właśnie przeczytałam. pierwsze i ostatnie zdanie wybacz to jesteś lepsza bo ja tylko pierwsze;P CytatasiunnkaaCytatmarzeniaaCytatasiunnkaa ahh. przeczytałam i powiem ci że sama nie wiem jak możesz go w sobie rozkochać. Też tak mam że chciałabym rozkochać w sobie faceta ale już tak na dobre i złe. Tylko że ja ze swoim 'kolegą' pisze już 3 miesiące i podobnie tak jak ty zawsze po tygodniu chodzilam z jakimś chłopakiem i nie było problemu w rozkochaniu. Ale popatrz też na to z drugiej strony ta dziewczyna z którą się rozstał też na pewno coś do niego czuje i on na pewno do niej też choć trochę. I dlatego moim zdaniem warto by było go poznać bliżej i przetrzymać go troszeczkę możesz się go tak tajemniczo zapytać a czemu ty się o mnie opierasz. A jak bd chciał buzi to pytaj a co byś chciał. Takie tajemnicze zdania zawsze w jakiś sposób podobają się facetom i można troszeczkę ruszyć ich wyobraźnią Życzę powodzenia i nie pędź tak z tym do przodu. No chyba że traktujesz go jak kolejnego chłopaka którym możesz się pobawić. A widać po nim że jest wytrwały w związku i to się ceni w dzisiejszych czasach Musisz go tak troszeczkę omotać w takich zdaniach jak napisałam wyżej staram sie ta dziewczyna jego byla nie chce dac mu spokoju w ogole... ciagle do niego pisze i opowiada wszystkim ze do siebie wroca... ale on juz nie chce z nia byc, przynajmniej tak mowi. no i w sumie mysle ze nie klamie. wlasnie ptam jak chce mnie pocalowac albo cos a jak zaczynamy cos wiecej gadac na powaznie to mowi ze potrabny jest jeszcze czas. ja wiem ze na niego moge poczekac, mam nadzieje ze jest warto ajj dziewczyno nie możesz mieć nadziei! ty to musisz wiedzieć Ja uważam że warto i to bardzo bo wiem jak to jest spotykać się z kimś na kim bardzo ci zależy . No to nie dajcie się zwariować tej dziewczynie. On jej wgl napisał sms albo powiedział jej żeby dała sobie spokój i że nigdy już nie będą razem że nie chce się z nią więcej szarpać i może też powiedzieć że nic do niej nie czuje (o ile tak jest). Musisz przeczekać cały ten chaos mowil jej juz duzo rzeczy i do niej to nie trafia... ;/ CytatmuszkaCytatkinga250511 ja właśnie przeczytałam. pierwsze i ostatnie zdanie wybacz to jesteś lepsza bo ja tylko pierwsze;P dołączam się . CytatmarzeniaaCytatasiunnkaaCytatmarzeniaaCytatasiunnkaa ahh. przeczytałam i powiem ci że sama nie wiem jak możesz go w sobie rozkochać. Też tak mam że chciałabym rozkochać w sobie faceta ale już tak na dobre i złe. Tylko że ja ze swoim 'kolegą' pisze już 3 miesiące i podobnie tak jak ty zawsze po tygodniu chodzilam z jakimś chłopakiem i nie było problemu w rozkochaniu. Ale popatrz też na to z drugiej strony ta dziewczyna z którą się rozstał też na pewno coś do niego czuje i on na pewno do niej też choć trochę. I dlatego moim zdaniem warto by było go poznać bliżej i przetrzymać go troszeczkę możesz się go tak tajemniczo zapytać a czemu ty się o mnie opierasz. A jak bd chciał buzi to pytaj a co byś chciał. Takie tajemnicze zdania zawsze w jakiś sposób podobają się facetom i można troszeczkę ruszyć ich wyobraźnią Życzę powodzenia i nie pędź tak z tym do przodu. No chyba że traktujesz go jak kolejnego chłopaka którym możesz się pobawić. A widać po nim że jest wytrwały w związku i to się ceni w dzisiejszych czasach Musisz go tak troszeczkę omotać w takich zdaniach jak napisałam wyżej staram sie ta dziewczyna jego byla nie chce dac mu spokoju w ogole... ciagle do niego pisze i opowiada wszystkim ze do siebie wroca... ale on juz nie chce z nia byc, przynajmniej tak mowi. no i w sumie mysle ze nie klamie. wlasnie ptam jak chce mnie pocalowac albo cos a jak zaczynamy cos wiecej gadac na powaznie to mowi ze potrabny jest jeszcze czas. ja wiem ze na niego moge poczekac, mam nadzieje ze jest warto ajj dziewczyno nie możesz mieć nadziei! ty to musisz wiedzieć Ja uważam że warto i to bardzo bo wiem jak to jest spotykać się z kimś na kim bardzo ci zależy . No to nie dajcie się zwariować tej dziewczynie. On jej wgl napisał sms albo powiedział jej żeby dała sobie spokój i że nigdy już nie będą razem że nie chce się z nią więcej szarpać i może też powiedzieć że nic do niej nie czuje (o ile tak jest). Musisz przeczekać cały ten chaos mowil jej juz duzo rzeczy i do niej to nie trafia... ;/ to niech po prostu nie odpisuje jej na wiadomości, nie gada z nią i tyle. Dziewczyna po jakimś czasie na pewno da sobie spokój. No chyba że ma nie po kolei w głowie CytatasiunnkaaCytatmarzeniaaCytatasiunnkaaCytatmarzeniaaCytatasiunnkaa ahh. przeczytałam i powiem ci że sama nie wiem jak możesz go w sobie rozkochać. Też tak mam że chciałabym rozkochać w sobie faceta ale już tak na dobre i złe. Tylko że ja ze swoim 'kolegą' pisze już 3 miesiące i podobnie tak jak ty zawsze po tygodniu chodzilam z jakimś chłopakiem i nie było problemu w rozkochaniu. Ale popatrz też na to z drugiej strony ta dziewczyna z którą się rozstał też na pewno coś do niego czuje i on na pewno do niej też choć trochę. I dlatego moim zdaniem warto by było go poznać bliżej i przetrzymać go troszeczkę możesz się go tak tajemniczo zapytać a czemu ty się o mnie opierasz. A jak bd chciał buzi to pytaj a co byś chciał. Takie tajemnicze zdania zawsze w jakiś sposób podobają się facetom i można troszeczkę ruszyć ich wyobraźnią Życzę powodzenia i nie pędź tak z tym do przodu. No chyba że traktujesz go jak kolejnego chłopaka którym możesz się pobawić. A widać po nim że jest wytrwały w związku i to się ceni w dzisiejszych czasach Musisz go tak troszeczkę omotać w takich zdaniach jak napisałam wyżej staram sie ta dziewczyna jego byla nie chce dac mu spokoju w ogole... ciagle do niego pisze i opowiada wszystkim ze do siebie wroca... ale on juz nie chce z nia byc, przynajmniej tak mowi. no i w sumie mysle ze nie klamie. wlasnie ptam jak chce mnie pocalowac albo cos a jak zaczynamy cos wiecej gadac na powaznie to mowi ze potrabny jest jeszcze czas. ja wiem ze na niego moge poczekac, mam nadzieje ze jest warto ajj dziewczyno nie możesz mieć nadziei! ty to musisz wiedzieć Ja uważam że warto i to bardzo bo wiem jak to jest spotykać się z kimś na kim bardzo ci zależy . No to nie dajcie się zwariować tej dziewczynie. On jej wgl napisał sms albo powiedział jej żeby dała sobie spokój i że nigdy już nie będą razem że nie chce się z nią więcej szarpać i może też powiedzieć że nic do niej nie czuje (o ile tak jest). Musisz przeczekać cały ten chaos mowil jej juz duzo rzeczy i do niej to nie trafia... ;/ to niech po prostu nie odpisuje jej na wiadomości, nie gada z nią i tyle. Dziewczyna po jakimś czasie na pewno da sobie spokój. No chyba że ma nie po kolei w głowie jest naprawde upartym typem czlowieka, tym bardziej ze zawsze do niej wracal ale zawsze po gora tygodniu czy cos... on tez boi sie z lekka zeby ona sobie czegos nie zrobila bo ma rozne odchyly ;/ Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.
napisał/a: Karina792 2008-11-12 19:51 Witam! Może ktoś mógłby mi podpowiedzieć, jak się pozbyć natarczywej koleżanki, tak by nie zrobić jej przykrości? Sytuacja wygląda tak. Jakieś trzy lata temu znajoma przy jakiejś okazji poznała mnie ze swoją koleżanką. Miałyśmy swoje numery, spotykałyśmy się od czasu do czasu we trzy. Nie za często, dość rzadko nawet. I było ok, było miło. Ot, fliiżanka kawy na mieście. Kilka miesięcy temu to się zmieniło. Ta kolezanka zaczęła ze mną codziennie rozmawiać na gg. Prowadziłam z nią te rozmowy, chociaż nie zawsze miałam czas i chęci. No ale jakoś tak głupio mi było nie odpisywać jej, gdy do mnie pisała. Jak to w rozmowie czasem bywa, zwierzyła mi się z paru rzeczy, ja jej tez coś tam powiedziałam, ale nie za dużo. To co mi powiedziała oczywiście zachowałam dla siebie. Poprosiła mnie o spotkanie tylko we dwie, zgodziłam się. Nie jest z mojego miasta, mieszka w miasteczku obok, ale pojechałam tam na spotkanie z nią. Po tym spotkaniu chciała sie ze mną spotykać co kilka dni i zawsze w swoim mieście, a ja się często wykręcałam, bo nie mam za bardzo czasu na takie spotkania, jeszcze poza miastem. No i nie jest to tez osoba, z którą potrafiłabym się przyjaźnić, chociaż ją lubię (lubilam?), nie czuję nici porozumienia między nami, poza tym jest nachalna. Ostatnio zaczęła co chwilę wydzawaniać do mnie do pracy i rozmawiać po pół godziny lub dłużej, chociaż mówiłam jej, że nie mogę tak, bo potem mam w pracy nieprzyjemności. Jak się rozłączałam po 20 minutach, ze nie mogę juz rozmawiać, dzwoniła znów po dwóch godzinach i pytała się czy teraz mogę. Ostatnio powiedziałam jej, że w ogóle nie mogę rozmawiać jak jestem w pracy, bo mam potem nieprzyjemności od kierownika. Nie pomogło i tak dzwoni. Dzwoni na zamianę na mój służbowy tel i komórkę, a ja naprawdę nie mogę tak długo rozmawiać w pracy i naprawdę mam potem nieprzyjemności. Do niej to niedociera. Doszło juz do tego, że przestałam w pracy odbierac służbowy telefon bojąc się, ze to znowu ona i z tego powodu też miewam nieprzyjemności, tyle że innego rodzaju. Dzwoni też popołudniami na komórkę, kiedyś, gdy przez 15 minut nie odbierałam, bo byłam w sklepie, miała o to pretensje. Jest naprawdę natarczywa. Raz nawet przepatrzyła moje smsy w telefonie -jestem tego pewna na 99,8% To się robi niezdrowe. Jak wyjeżdżałam na wakacje sama się prosila żebym jej wysłała kartke i przywiozła ładną pamiątkę. Było to dla mnie trochę niesmaczne, bo to takie dziwne, gdy ktoś sam się o to dopomina. Kartki i pamiątki daje sie komuś w dwód pamięci i sympatii, ale nie dlatego, ze ktoś sam się o to prosi. To powinno wyjśc od osoby, która daje. Sama mi ciągle mówi, że ma nadzieję być druchną na moim ślubie (i mówi to poważnie). Jak mój Ukochany przyjechał na kilka dni, bo mieszka na razie bardzo daleko, sama zaczęła się wpraszać, że przyjdzie do nas z winem. Do spotkania nie doszło, bo ja nie chciałam. Ona jest pare lat młodsza ode mnie, ma zupełnie inne spojrzenie na świat i mnóstwo wolnego czasu, przy czym niestety żadnych zainteresowań. Nie czyta książek, nie ma hobby... Ja tego czasu nie mam, pracuje i oprócz tego studiuje zaocznie. Poza tym poświęcam też czas swojemu Kochaniu i wieloletnim przyjaciołom, no i chciałabym też mieć czas na to co lubię robić, a jej towarzystwo na dłuższą metę mnie męczy. Nie miałabym nic przeciwko pogadać z nią, a nawet spotkać się z nią raz na jakiś czas, ale czuję się przez nią osaczona i przez to w tej chwili w ogóle nie mam ochoty na znajomosć z nią. Tylko jak się powinnam zachować żeby jej nie zranić? Ona gdy rozmawiamy, gdy do mnie pisze, jest naprawdę dla mnie bardzo miła, podejrzewam, ze mnie lubi i chyba naprawdę chce się ze mną zaprzyjaźnić. Problem w tym, że ja nie chcę az tak bliskiej przyjaźni. Podejrzewam, że to jest osoba, ktora nie ma bliskiej przyjaciółki i nie przed kazdym się otwiera, tak jak to zrobiła przede mną. Ale przecież nie mogę się zmuszać do przyjaźni z nią. Autentycznie drażni mnie jej nachalność, wpraszanie się i upominanie o wszystko. Gdy tak się próbuję dystansować, mam czasem wyrzuty sumienia, bo moze ona naprawdę jest samotna. Ale co ja zrobię, jeśli pomijając już nawet chęci, naprawdę nie wyrabiam czasowo i nie mogę spobie pozwolić na takie sptkania... No i jak sobie z tym poradzić, nie robiąc jej przykrości? Czasami sobie myślę, ze moze dobrze by było gdyby się na mnie obraziła, ale to nie jest rozwiązanie. Może ona potrzebuje bliskiej przyjaciółki, ale ja nie chcę i nie potrafię się z nią przyjaźnić. Wierzcie mi, przez to wszystko czuję się naprawdę osaczona, a równocześnie miewam wyrzuty sumienia, że tak ją odsuwam od siebie. Staram się być dla niej miła, ale naprawdę przez te jej telefony mam kłopoty w pracy i naprawdę nie mam czasu na ciagłe spotkania. Ech....
Dołączył: 2013-11-12 Miasto: Liczba postów: 3114 22 października 2020, 08:44 ... na nowo ? Jestem od 6 lat w związku. Chciałabym trochę "ożywić" tą iskierkę,która jest na początku każdej relacji. Macie jakieś porady jak to zrobić ? Dołączył: 2017-08-17 Miasto: Białystok Liczba postów: 8122 22 października 2020, 09:25 to co było na początku.. To historia:) związek zmienia się i z czasem po prostu jest inaczej. Jeśli chcesz by facet szalal za Toba zawsze dobrym sposobem jest mega się wystroic na randkę by przypomniał sobie że ma atrakcyjną kobiete albo np nowa seksowna bielizna. Ale seksowna a nie jakaś babciowa pizamka. Kolejny sposób to rozląka:p pozwala za sobą zatesknic i przez chwilę znów być nierozlacznymi. Kolejna rzecz to być zajeta swoimi sprawami:p wtedy facet znów musi Cię gonić i trochę to wszystko odzywa. No, ale to są chwilowe rozwiązania. Większość par po około 10 latach jest po prostu jak stare dobre małżeństwo. Pewnie nie wszystkie:p ale jednak wiekszosc Dołączył: 2012-02-20 Miasto: Sosnowiec Liczba postów: 2224 22 października 2020, 09:32 Posłuchaj sobie tej babki. Słuchałam jej już jakiś czas temu, więc nie przytoczę dosłownie jej rad, ale kwintesencja z tego to mnie więcej: - znajdź hobby/pasję tylko dla siebie - kiedy Twój partner zobaczy, że jesteś w czymś dobry, że masz swoje życie, że masz nowych znajomych w ramach swojego hobby, że masz tą iskierkę w oku - to zacznie Cię pragnąć/podziwiać - znajdźcie wspólną "rzecz", coś co możecie robić razem, przy czym będziecie się śmiać i czuć dobrze - tęsknota, bycie czasem osobno, danie drugiej stronie przestrzeni i czasu, żeby zatęskniła Dołączył: 2013-11-12 Miasto: Liczba postów: 3114 22 października 2020, 09:42 Mieszkamy razem a w dobie korony to ciężko trochę o ten element zatęsknienia . Myślałam o jakiś spontanicznych ruchach typu ja w bieliźnie kiedy on się tego nie spodziewa, np. przy robieniu śniadania. Seksowna piżama, ale mieszkamy z jego matką i to wybija tą spontaniczność, nie pójdę w seksownej piżamce do łazienki żeby nie spotkać kogoś na korytarzu. Kiedy coś robimy trzeba zamknąć drzwi na klucz więc spontan też odpada. A może polecicie jakieś sklepy z fajną bielizną ? Dołączył: 2017-01-13 Miasto: Liczba postów: 3835 22 października 2020, 09:48 Jak dla mnie daremna jest miłość gdzie trzeba stroic się na randkę, żeby facet cię zauważył, albo gdzie trzeba uciekać, żeby facet mógł gonić kroliczka. po latach tym bardziej jest jak dla mnie większa bliskość i albo to uczucie jest albo nie ma, związek też przechodzi etapy , podlega wpływowi różnych wydarzeń i na tej podstawie ta iskra działa, że możesz na drugiej osobie polegać, że udzieli ci wsparcia itd. że z każdym rokiem potwierdza sie że to właśnie ta osoba na całe życie Dołączył: 2013-11-12 Miasto: Liczba postów: 3114 22 października 2020, 09:57 Jak dla mnie daremna jest miłość gdzie trzeba stroic się na randkę, żeby facet cię zauważył, albo gdzie trzeba uciekać, żeby facet mógł gonić kroliczka. po latach tym bardziej jest jak dla mnie większa bliskość i albo to uczucie jest albo nie ma, związek też przechodzi etapy , podlega wpływowi różnych wydarzeń i na tej podstawie ta iskra działa, że możesz na drugiej osobie polegać, że udzieli ci wsparcia itd. że z każdym rokiem potwierdza sie że to właśnie ta osoba na całe życie Uczucie między nami jest, to ,że możemy na sobie polegać to jedna kwestia, to że jest to osoba na całe życie to druga, co nie zmienia faktu ,że o związek powinno się dbać zawsze a nie tylko na początku. Znamy się jak łyse konie, spędzamy ze sobą dużo czasu i nie widzę nic złego w tym ,że chcę dodać trochę żaru do palącego się ogniska :P Dołączył: 2017-08-17 Miasto: Białystok Liczba postów: 8122 22 października 2020, 10:19 KlaudiaGriffin napisał(a):Noma_ napisał(a):Jak dla mnie daremna jest miłość gdzie trzeba stroic się na randkę, żeby facet cię zauważył, albo gdzie trzeba uciekać, żeby facet mógł gonić kroliczka. po latach tym bardziej jest jak dla mnie większa bliskość i albo to uczucie jest albo nie ma, związek też przechodzi etapy , podlega wpływowi różnych wydarzeń i na tej podstawie ta iskra działa, że możesz na drugiej osobie polegać, że udzieli ci wsparcia itd. że z każdym rokiem potwierdza sie że to właśnie ta osoba na całe życie Uczucie między nami jest, to ,że możemy na sobie polegać to jedna kwestia, to że jest to osoba na całe życie to druga, co nie zmienia faktu ,że o związek powinno się dbać zawsze a nie tylko na początku. Znamy się jak łyse konie, spędzamy ze sobą dużo czasu i nie widzę nic złego w tym ,że chcę dodać trochę żaru do palącego się ogniska :P może niefortunnie zatytulowalas wątek;p rozkochanie faceta może sugerować że jest problem z uczuciami, ale ja odebrałam to tak jak piszesz i zrozumiałam raczej że jako taka "chemia" nie jest taka jak na początku. Iskrzenie w związku to co innego niż miłość. Dołączył: 2013-11-12 Miasto: Liczba postów: 3114 22 października 2020, 10:25 rozpalić wydało mi się jeszcze mniej adekwatne bo to nie chodzi stricte o seks. Hehe no cóż ;) szukam też jakiś fajnych perfum, właśnie na wieczór ,których będę używać tylko na wieczór, kupiłam calvin klein obsession night ale "to nie to" mlodapanna2020 Dołączył: 2020-01-02 Miasto: Warszawa Liczba postów: 1213 22 października 2020, 10:40 Ale co dokładnie jest nie tak, albo tobie/wam brakuje? Bo nie wiadomo co dokładnie doradzić :) Myślę, że jeśli w związku obie osoby dbają o siebie na wzajem (mam tu na myśli codzienne drobnostki, seks i ogólny szacunek), robią sobie niespodzianki, chodzą na randki, pamięta się na codzień o przytuleniu, pocałunkach i mówieniu "kocham cię" to nic więcej nie trzeba robić. To są niby drobnostki, ale dzięki nim związek jest idealny, moim zdaniem :) Dołączył: 2017-08-17 Miasto: Białystok Liczba postów: 8122 22 października 2020, 10:40 KlaudiaGriffin napisał(a):rozpalić wydało mi się jeszcze mniej adekwatne bo to nie chodzi stricte o seks. Hehe no cóż ;) szukam też jakiś fajnych perfum, właśnie na wieczór ,których będę używać tylko na wieczór, kupiłam calvin klein obsession night ale "to nie to" ja kupiłam ostatnio yves saint laurent libre Intense i mega mi się spodobały:) mojemu mężowi tez:p to może spróbuj w te strone:) tyle że one są slodkie
Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 22:08 słuchaj, w tym momencie chciałam Cię bardzo serdecznie przeprosić za przeczytanie tego pytanie, gdyż było one skierowane dla facetów, a ja tek niekulturalnie się wprosiłam. no wybacz mi, co złego to nie ja. z dziewczyną to Ci poradzę tak: na Twoim miejscu po prostu zaprosiłabym ją na jakąś pizze, czy cuś. chyba, że laska lubi koncerty etc. to możesz ogarnąć jakiś spoko koncert, na który ona chętnie z Tobą pójdzie. życzę powodzenia. jeśli chcesz jeszcze jakiejś porady, call me, babe. -,- weź jej numer i zacznij się umawiać :) kalakan odpowiedział(a) o 22:06 moze zapros ja gdzies powiedz ze masz wolne bilety czy cus niech wasze relacje sie polepsza a reszta w twoich rekach o proszę narcyz się schował:) ogarniaj tematy jesli wiesz co lubi próbuj zapraszac gdzieś później powinieneś sobie poradzic hehe:) jak nie to daj jej nr:) Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Odpowiedzi SKORO JUŻ WIE TO MOŻE PO PROSTU SPYTAJ SIĘ CZY BEDZIE Z TOBĄ CHODZIŁA? blocked odpowiedział(a) o 22:08 Nie pytaj tak od razu!Zaproś ją na jakiś spacer i powoli wszystko! Patrz jej czule w oczy, praw komplementy, potem moze ja przytul czy cos... i jezeli wszystko bedzie szlo w dobrym kierunku to powiedz jej jeszcze raz, ze ja kochasz. Moze z ust Twych znajomych nie brzmialo to tak wiarygodnie, by uwierzyla a tak na prawde tez cos do Ciebie czuje? Przeciez nie przyznalaby sie Twoim znajomym ;D Powodzenia ^^ może to nie dobry pomysł ale powiedz jej żeby z tobą chodziła żeby tamten był o niom zazdrosny a potem jakoś jej wytłumacz że ją kochasz że nie potrafisz bez niej żyć np. weźmiesz ją na lody i ty oczywiście będziesz stawiać powoli staraj ją na to przygotować ,ale ona może dziwnie zareagować jeśli inni bd was nazywały lesbami czy coś ;D więc radzę sie ukrywać bo możecie mieć [CENZURA] ;D po jakimś czasie przecież odkocha sie w tym facecie ;D to tylko facet ;D porostu zacznij z nią rozmawiać na temat tolerancji , potem przejdz bi sexualizmu i do lezbijek i czy wie jak to jest co o tym sądzi ? i takie tam potem możesz jej pow ;D Nie obrażaj go ,koleś'' zależy jaka dziewczyna Toum001 odpowiedział(a) o 11:22 Koleś jesteś w dupie i tyle ci powiem, jeśli myślisz, że dziewczyny są takie miłe, piękne, kochane i delikatne tzn. że się Królewny Śnieżki naoglądałeś, nie chcę ranić twoich uczuć czy coś w tym stylu, ale ona cię wykorzysta, bo tylko do tego one są zdolne i w dupie mają to, że ci się podobają czy nie... po to są stworzone, żeby się podobać i ranić. Już od biblijnych czasów. Uważasz, że ktoś się myli? lub
jak rozkochać w sobie koleżanke